Odwiedziny w lokalnej straży pożarnej

W  czartek (5/4/2017) dwie najstarsze grupy przedszkolaków  wybrały się na wycieczkę do Stacji Straży Pożarnej w Mount Prospect, żeby zobaczyć na własne oczy na czym polega praca prawdziwego strażaka. Dzięki  życzliwości tamtejszych pracowników mogliśmy nauczyć się paru podstawowych zasad bezpieczeństwa, które podczas pożaru mogą okazać się bardzo pożyteczne. Dzieciaki  dowiedziały się, jak bardzo szybko może rozprzestrzenić się w domu pożar, gdzie muszą pójść gdy wydostaną się z płonącego budynku oraz jak trzeba się zachować gdy ich ubranko zacznie płonąć. Ponadto dzieciaki nauczyły się, że szkodzący nam dym zawsze unosi sie do góry, a powietrze którym można oddychać znajduje się tuż przy samej podłodze. Pan strażak Marek przypomniał nam również, że podczas pożaru absolutnie nie możemy się nigdzie w domu chować, ale musimy podejść do okna i tam cierpliwie czekać na pomoc. Podczas naszej wycieczki uczestniczliśmy również w teatrzyku kukiełkowym. Pan Alarm opowiedział nam o tym jak bardzo ważne jest by w każdym domu znajdował się Smoke Detector, który informuje nas, że coś, gdzieś się pali. Był tam też pan Szop, który nauczył nas piosenki „Stay down – crawl out”, która przypomniała nam najbezpieczniejszy sposób na wydostanie się z płonącego pomieszczenia.

Gdy juz zbliżaliśmy sie do końca wycieczki, dwaj  panowie opowiedzieli nam o tym jak ważny jest numer telefonu 911, i że każdy – nawet dziecko – może tam zadzonić jeśli jest taka potrzeba, np.w razie pożaru, wypadku lub gdy jego mama/tata „nie chce się obudzić”. Jednak trzeba pamietać, że nigdy – przenigdy – nie wolno dzwonić pod numer 911 dla żartu! Gdy wyszliśmy na zewnatrz budynku, czekała tam na nas jeszcze jedna atrakcja – wóz strażacki. Mogliśmy zobaczyć z bliska co sie na nim znajduje i do czego wszytkie te narzędzia służą. Gdy tylko zrobiliśmy sobie wszyscy pamiątkowe zdjęcie, nadszedłczas powrotu do przedszkola. A tam czekał już na nas pyszny obiadek pani Uli i wygodne leżaczki.

Kolejna Wycieczka Autokarowa

Przyszed czas na kolejna relację z naszej dominikowej wycieczki. W czwartek, 6 kwietnia, grupy fioletowa i niebieska pojechały na wycieczkę do Kohl’s Children Museum. Po przypomnieniu sobie zasad bezpieczeństwa i tego jak należy zachowywać się w takich miejscach, okolo godziny 9 wsiedliśmy do autobusu szkolnego. Na miejscu czekała już pani, która zaprowadziła nas do pokoju gdzie mogliśmy zostawić swoje kurtki i lunch.  Z tego miejsca wyruszyliśmy na zwiedzanie muzeum w cztero lub pięcio osobowych grupch. Mieliśmy możliwość zrobić prawdziwe zakupy w „Whole Foods” oraz wcielić się w rolę kasiera. Mogliśmy przyglądać się naszym cieniom oraz oglądać swoje odbicie w śmiesznych lustrach. Mogliśmy tworzyć muzykę w Music Room oraz aranżować wystrój wnętrza w Art Room. Dzieciaki wcieliły się również w rolę budowniczych obsługujących koparkę, dźwig do przenoszenia cegieł oraz taczki. Naszym podopiecznym bardzo podobała się też myjnia samochodowa oraz mały plan miasta z autostradami. Część z dzieciaków miało również okazję pobawić się w wizażystów i pomalować swoje buzie, bądź buzię swojego przyjaciela. Bez  wiątpienia jedną z największych atrakcji  była zabawa w Water Room, gdzie ubrane w nieprzemakalne fartuszki dzieci mogły chlapać się we wodzie.

Przez cały tydzień poprzedzający nasz wyjazd uczyliśmy się w przedszkolu o Chinach. Dlatego też, głównym celem naszej wycieczki była wystawa poświęcona temu właśnie państwu. Nasi podopieczni
zobaczyli w muzeum typowe mieszkanie chińskiej rodziny, pojazdy jakimi się poruszają, ich ulubione potrawy oraz sposoby spędzania wolnego czasu. Mieliśmy również możliwość uczestniczyć w paradzie smoka, w której nasze dzieciaki przebrane w chińskie stroje defiladowały przez całe muzeum grając na różnych instrumentach.  Pare minut po naszym przemarszu nadeszła pora lunchu, a nie jednemu z nas już o tej porze kiszki marsza grały.  Najedznie i zadowoleni z tak aktywnie i ciekawie spędzonego przedpołudnia, wróciliśmy autobusem na drzemkę do przedszkola. I choć pewnie nie wszyscy byli wstanie zaglądnąć w każdy kącik muzeum, to jesteśmy przekonani, że dzieciaki wrócą tam jeszcze nieraz.

Dzień Naszego Patrona

Choć niestety wiosny za oknem jeszcze nie widać, to nasze przedszkole znów miało powód do świętowania. Tym razem, 9 marca, nasza placówka obchodziła dzień swojego patrona – imieniny Świętego Dominika. Z tej okazji zorganizowaliśmy dla naszych podopiecznych małą niespodziankę! Dzień rozpoczęliśmy od poznania historii o świętym Dominiku. Dzieciakom podobało się to, że choć był tylko małym chłopcem to już tyle dobra rozsiewał dookoła.  Następnie, tuż po małej przekąsce, każda z grup udała się kolejno do klasy pomarańczowej, gdzie czekała na nich pewna pani. Była to pani z Wildwood Nature Center in Park Ridge Park District, która przyszła do nas ze swoimi małymi przyjaciółmi. Razem z nią odwiedziła nas stonoga, jaszczurka, wąż, żółw oraz królik. Pani opowiedziała nam pokrótce o każdym z tych zwierzątek: co lubią jeść, w jakim środowisku naturalnym żyją oraz o charakterystycznych cechach dla ich gatunku.  Mieliśmy możliwość dotknąć każde ze zwierzątek, a kto wcale się nie bał i miał ochotę, mógł  nawet zrobić sobie zdjęcie z zawieszonym na szyi wężem!

Panie przedszkolanki były pełne podziwu, bo żadna nie odważyła się zrobić tego samego.   Nasz gość przyniósł również ze sobą skórę węża  oraz autentyczne jajo, z którego kiedyś wykluł się mały wężyk. Dzieciaki były zachwycone tym co zobaczyły i co się dowiedziały, dlatego było im troszkę żal rozstać się z nowymi, małymi przyjaciółmi. Ale nie ma co się smucić – już niebawem czekają nas kolejne atrakcje. Wybierzemy się w ekscytującą podróż do dalekiej krainy… ale ciiiii! O tym już wkrótce.

Świętujemy Walentynki

W końcu nadszedł długo wyczekiwany przez nas dzień Zakochanych, który obchodziliśmy we wtorek 14 lutego. Jak nasza przedszkolna tradycja nakazuje, tego dnia wszystkie dzieciaki oraz panie przybyły do przedszkola w swoich ulubionych piżamkach. Na porannych zajęciach nasi podopieczni poznali historię św. Walentego . Mieliśmy również okazję przekonać się na „własnej skórze” na czym polega praca listonosza, kiedy to musieliśmy wyciągnąć  listy z klasowej skrzynki pocztowej i wręczyć je odpowiednim odbiorcom.  Poprzez przygotowane wcześniej walentynki  oraz drobne upominki zbierane przez cały mijający tydzień, dzieciaki wyraziły swoją sympatię do kolegów i koleżanek. Przekonaliśmy się w ten sposób, że w życiu nie tylko chodzi o to żeby ciągle coś dostawać, ale i o to, żeby coś od siebie dać innym. Punktem kulminacyjnym naszego Dnia Zakochanych była uczta, na którą każde dziecko przyniosło coś pysznego do zjedzenia.  I tak oto w miłej atmosferze minął nam kolejny zimowy dzień.  Nasze serduszka choć rozgrzane życzliwością i tak z utęsknieniem wypatrują wiosny, a razem z nią kolejnych powodów do świętowania.

Wycieczka do teatru

Wygląda na to, że luty to miesiąc pełen atrakcji dla naszych dzieciaków. W środowy poranek nasze przedszkolaki z grup fioletowej i niebieskiej wybrały się na wycieczkę do teatru, który znajduje się przy jednej ze szkół w Chicago, na przedstawienie pt. „Jack and the Beanstalk” („Jaś i magiczne ziarnka fasoli”). Radości było co nie miara – zarówno z przejażdżki szkolnym autobusem jak i z całego przedstawienia.  Gdy dotarliśmy na miejsce,  organizatorzy przywitali nas i zaprosili do wielkiej sali ze sceną pośrodku i z prawdziwą, najprawdziwszą kurtyną! Kilka minut po tym jak zajęliśmy miejsca zaczęło się przedstawienie. Aktorzy przebrani w barwne stroje  pląsając pośród pomysłowej scenografii, swoją mową, śpiewem i tańcem przedstawili nam przygody dzielnego chłopca i jego magicznej fasoli. Artyści zachęcali i angażowali dzieciaki do wspólnej zabawy, co im się bardzo spodobało. Po przedstawieniu mieliśmy okazję sfotografować się oraz chwileczkę porozmawiać ze wszystkimi bohaterami przedstawienia. Jak zawsze po pobycie w teatrze, i tym razem wracaliśmy do przedszkola z wielkimi uśmiechami na twarzy i pięknymi wspomnieniami utrwalonymi w naszej pamięci.

Tegoroczny bal karnawałowy

W piątek 3 lutego w naszym przedszkolu obchodziliśmy karnawał.

Tego dnia dzieciaki przyszły do nas przebrani za przeróżne postacie. Byli policjanci, spidermen, supermen, lalki, księżniczki, postacie z gwiezdnych wojen i wiele, wiele innych.  Jak co roku, dwie najstarsze i dwie najmłodsze grupy połączyły się  ze sobą aby wspólnie uczestniczyć w grach, tańcach i zabawach. Najmłodsi  spotkali się w klasie pomarańczowej gdzie prezentowali swoje kolorowe stroje, rozpoznawali przebrania kolegów i wspólnie ze swoimi paniami tańczyli w rytm skocznych melodii.  Starszaki bawiły się równie wyśmienicie – naprzeciwko, w sali fioletowej.  Już od samego rana mogliśmy podziwiać wymyślne przebrania, w których dzieciaki spędzili niemalże cały dzień! Cała zabawa karnawałowa rozpoczęła się krótką inscenizacją bajki „Czerwony kapturek” przygotowaną przez „starszakowe” panie. Następnie każdy miał szanse zaprezentować kolegom i koleżankom swój strój. Kolejną atrakcją były konkursy tańca w parach z balonem oraz na gazecie. Oczywiście wygrali wszyscy! :) Później przyszedł czas na tańce do ulubionych melodii dzieci – śmiechom i radości nie było końca! Choć ciężko było rozstać się ze swoim przebraniem na czas leżakowania, po przebudzeniu dzieciaki znów miały szanse przemienić się w ukochane postacie ze świata bajek i fantazji. Jednakże w godzinach popołudniowych czar magicznego, karnawałowego dnia pryskał i przyszedł czas na powroty do domu. I choć niektórzy byli zawiedzeni, nie ma powodów do smutku – kolejna zabawa, pełna tańców i zabaw już wkrótce! :)

Uroczystość choinkowa w naszym przedszkolu

Za oknem już śnieg, więc jak to coroczny zwyczaj nakazuje, w sobotę 10 grudnia w naszym przedszkolu odbyły się Bożonarodzeniowe Jasełka. Każda z grup pojawiła się wraz ze swoimi bliskimi o ustalonej godzinie. Już od samego progu witał wszystkich gości śpiew kolęd, a w powietrzu unosiła się świąteczna atmosfera.

Dzień imprezy rozpoczęła grupa Czerwona. Bajkowe krasnoludki „wjechały” do głównej sali na śnieżnych saniach, by później śpiewem i tańcem okazać radość z narodzin Jezuska.
Z krasnoludkami przyjechali Maryja, Józef oraz Aniołkowie, którzy czuwali nad prawidłowym przebiegiem występów ;) .

 Grupa Pomarańczowa w tym roku zamieniała się w mrugające Gwiazdki, które rozświetlały ciemną noc podczas narodzin Jezuska. Chłopcy i dziewczynki odświętnie ubrani w biało-czarne stroje, w rytm melodii „Nocnej ciszy” wolniutko zaczęli pojawiać się na scenie. Mogliśmy podziwiać występy małych artystów, którzy  recytacją wierszyków i śpiewem cieszyli uczy i oczy swoich rodziców
i bliskich.

Przyszedł kolej na grupę Niebieską. Najstarsze dzieciaki przedstawiły historię narodzin Jezusa. Dzieci recytowały piękne wierszyki oraz śpiewały świąteczne piosenki, zarówno po polsku jak i po angielsku. Wiele dzieci wykonywało utwory samodzielnie, za co dostali ogromne brawa bo to przecież wcale nie takie łatwe zadanie.

Naszą Jasełkową sobotę zamknął występ grupy Fioletowej. I choć za oknem powoli zapadał już zmrok, nasi dzielni, mali aktorzy wcale nie byli zmęczeni. Każdy spisał się na medal, wypełniając swoją rolę tak jak należy.

Po części artystycznej każdej z grup, do dzieci przychodził Mikołaj. Obradował wszystkich pięknymi prezentami i choć jedni bali się go troszkę, a drudzy dzielnie odbierali swoje podarki, to bez wątpienia każde z dzieciaków wyszło tego dnia z przedszkola z ogromnym uśmiechem na twarzy.
A gdy Mikołaj opuścił już nasze progi dzieciaki, rodzice, bliscy oraz panie nauczycielki mieli chwilkę czasu aby poczęstować się smakołykami przygotowanymi przez naszych niezawodnych rodziców oraz zamienić ze sobą parę ciepłych słów.

Jak co roku zostały nam z tego dnia wspaniałe wspomnienia i mnóstwo zdjęć, do których chętnie będziemy wracać podczas tych  zimowych dni :)

Święto Dziękczynienia

W czwartek 23 listopada obchodziliśmy w naszym przedszkolu Święto Dziękczynienia.
Do jego obchodów nasi wychowankowie przygotowywali się cały tydzień, tworząc kolorowe ozdoby
i kreatywne prace plastyczne. Jak co roku z tej okazji  w dwóch najstarszych grupach odbyła się wielka, wspólna dziękczynna uczta. Tego dnia dzieciaki z klasy fioletowej zamieniły się w Indian,
a z klasy niebieskiej w pielgrzymów. Po zapoznaniu się z prawdziwą historią tego święta przyszedł czas na wspólną zabawę. Każdy Indianin bawił się z wybranym przez sobie przyjacielem pielgrzymem, co pomogło nam zrozumieć nieco sens tego święta: trzeba żyć w zgodzie, wzajemnie sobie pomagać w potrzebie oraz być za tą pomoc wdzięcznym. Gdy już nieco zmęczyliśmy się naszym brykaniem przy muzyce, przyszedł czas na  długo wyczekiwaną ucztę. W wybranych przez siebie parach powędrowaliśmy do klasy niebieskiej, gdzie czekał już na nas bardzo długi, suto zastawiony stół.
Zaraz po zajęciu miejsc zabraliśmy się za pałaszowanie smakołyków przygotowanych przez naszych kochanych rodziców. Cały dzień upłyną nam w atmosferze wzajemnej życzliwość i uśmiechu, dlatego z przyjemnością wracamy do zdjęć z tego dnia, przypominających nam tak mile spędzone chwile.

Wycieczka na farmę

Korzystając z pięknej jesiennej pogody, 25 października wybraliśmy się na kolejną Dominikową wycieczkę. Tym razem pojechaliśmy na farmę pełną zwierzątek i darów jesieni.

Wszystko zaczęło się o godzinie 9, kiedy pod nasze przedszkole przyjechał żółty autobus. Kiedy ciepło ubrani usadowiliśmy się na swoich siedzeniach i zapięliśmy pasy bezpieczeństwa, mogliśmy ruszać w drogę. Nasza podróż trwała około 40 minut, więc bardzo się ucieszyliśmy gdy spostrzegliśmy charakterystyczną dla Goebbert’s Farm ogromną dynie, która już z daleka wita wszystkich swoich gości.

Gdy tylko wysiedliśmy z autobusu, już czekała na nas pani przewodnik, która opowiedziała i pokazała nam przeróżne rodzaje dyń: duże i małe, jedno i wielo kolorowe oraz te gładkie i chropowate. Następnie zaproszono nas na krótki film, który w skrócie opowiedział nam historię farmy. Kolejnym punktem naszej wycieczki była przejażdżka duży wozem, ciągniętym przez traktor. Musieliśmy mocno trzymać się barierek, żeby nie spaść z ławeczek i nie zrobić sobie krzywdy. Pojechaliśmy oglądać jesienne pola kukurydzy, ale po drodze mogliśmy również zobaczyć przeróżne halloween’owe ozdoby. Niektóre z nich były naprawdę straszne, ale na naszych dzielnych starszaków nie zrobiły one specjalnego wrażenia ;) . Zaraz po „traktorowej eskapadzie”, przyszedł w końcu czas na oglądanie zwierząt. Mogliśmy tam zobaczyć nie tylko typowe farmerskie zwierzęta jak kozy, krowy czy świnki, ale także zwierzęta egzotyczne takie jak kapibary, wielbłądy, żyrafy czy lemury. Zwierzaczki były bardzo przyjazne i najchętniej by się z nami pobawiły, ale niestety nie było to możliwe. Po ponad godzinnym zwiedzaniu farmy zaczęliśmy być głodni. W drodze na lunch czekała na nas miła niespodzianka: mogliśmy zabrać ze sobą do domu po jednej dyni, kukurydzy i małym, wielobarwnym squash’u. Zmęczeni, głodni i obładowani prezentami, mogliśmy w końcu coś zjeść. Przebywanie na świeżym powietrzu wzmaga apetyt, wiec wszystko szybko zniknęło z naszych lunchbox’ów i nawet nikogo nie trzeba było karmić ;) .

W drodze powrotnej do przedszkola, bardzo chciało nam się spać i z trudem utrzymywaliśmy nasze oczka otwarte. Więc gdy tylko dotarliśmy do św. Dominika i przytuliliśmy nasze główki
do poduszek, bardzo szybko wszyscy usnęliśmy, śniąc o przysmakach jakie nasze mamy wyczarują
z przywiezionych przez nas dyń :) .

Pierwsza tegoroczna wycieczka

Październik już do nas zawitał, więc corocznym zyczajem wybraliśmy się na wycieczkę. Chociaż musieliśmy przesunąć nasz wyjazd o dwa tygodnie, ze względu na brzydką pogodę, to w końcu udło się nam pojechać na ognisko!

W środę, 5 października, podjechał pod przedszkole żółty „school bus”. Fioletowe i niebieskie straszaki, wystrojone w Dominikowe podkoszulki nie mogły się już go doczekać! Dla wielu przedszkolakow z grupy fioletowej była to pierwsza przejażdżka takim pojazdem, wiec radości było co niemiara.

Na miejscu przywitali nas pracownicy placówki. Od razu zaprosili nas do swojego mini ZOO, w którym to mogliśmy oglądać króliczki, tchórzofretki, rybki, żółwie i jaszczurki. Był tam też mały wąż, z którym nasze odważne przedszkolaki ochoczo robiły sobie zdjęcia. W trakcie głaskania i karmienia zwierzątek zaczeło nam burczeć w brzuszkach, więc naszym kolejnym przystankiem było ognisko. Każdy dostał patyk i kiebaske oraz swoje miejsce przy palenisku. Dzieciaki ustawione dokoła ogniska cierpliwie czekały aż ich przysmak będzie gotowy do zjedzenia. Gdy tak staliśmy, przypomnieliśmy sobie jak bardzo trzeba być ostrożnym podczas  kontaktu z ogniem i że nigdy nie możemy zbliżać się do niego bez nadzoru dorosłych. Gdy się już troszkę posililiśmy, wybraliśmy się na wielką łąkę obok której był wielki staw. Z jego brzegu wypatrywaliśmy ryb i żółwi. Jednego dużego nawet udało nam się dostrzec w szuwarach! Pogoda tego dnia udała się wyśmienita więc biegaliśmy też po zielonej łące, która potem służyła nam jako genialne miesjce do odpoczynku J.  Po tych męczących wybrykach na świeżym powietrzu znów zaczęło nam burczeć w brzuszkach. Jednak tym razem nie piekliśmy już kiełbasek – tym razem poszliśmy zjeść nasze lunche, które przywieźliśmy ze sobą z domu. Mogliśmy się poczuć jak prawdziwi uczniowie! Było super, jednakże razem z końcem posiłku, dobiegła końca i nasza wycieczka. Najedzeni, zmęczeni ale mimo wszystko szczęśliwi wsiedliśmy do żółtego autobusu, który zawiózł nas spowrotem do przedszkola na drzemkę. Ciekawe co śniło się naszym przedszkolakom po przedpołudniu pełnym tak wspaniałych wrażeń?